O fonoholizmie, czyli kiedy smartfony przysłaniają nam realny świat

17 lutego 2020

Pojęcie depresji jesienno – zimowej odnosi się do sezonowych zaburzeń nastroju, kiedy to w okresie od późnej jesieni (październik/listopad) do początku wiosny (około marca/kwietnia), pewne osoby popadają w stan obniżonego nastroju.

Sezonowe zaburzenie nastroju najczęściej dotyka kobiety i ujawnia się między 20. a 30. rokiem życia. Objawia się ono zachwianiem dobowego rytmu, w tym kłopotami ze snem, trudnościami w koncentracji, jak również ogólnym poznawczym spowolnieniem.

W warstwie emocjonalnej objawami depresji sezonowej są: uczucie smutku, lęku, czy poczucie rozdrażnienia.

Osoby dotknięte stanem depresji jesienno – zimowej mogą przeżywać niechęć do wykonywania codziennych czynności, pełnienia obowiązków wynikających z różnych ról, a nawet do ogólnego funkcjonowania.

Leczenie depresji sezonowej obejmuje wsparcie psychologiczne oraz towarzyszenie w poprawie jakości życia.

17 lutego 2020

„Lęk we współczesnej cywilizacji stał się zjawiskiem zbyt powszechnym i zbyt destruktywnym, by przejść obok niego obojętnie.” (Antoni Kępiński).

Rozwijając powyższą myśl, dodać można, że leczenie nerwicy stanowi obecnie dużą część procesów terapeutycznych, ponieważ zaburzenia lękowe są najbardziej powszechnymi problemami zdrowia psychicznego.

Nie każdy stan silnego niepokoju ma jednak charakter destrukcyjny, nie każdy zatem wymaga wsparcia psychologa oraz psychoterapii.
Lęk jest w sposób naturalny związany z  życiem oraz  stanowi jedną z ważniejszych emocji.

Najogólniej określić go można jako wszechogarniający i nasilony negatywny stan emocjonalny, który wiąże się z pełnym napięcia oczekiwaniem jakiegoś zagrażającego wydarzenia. Jest więc sygnałem o jakimś niebezpieczeństwie – realnym lub też postrzeganym jako realne przez człowieka.
Człowiek regularnie konfrontuje się ze zmianami, a sytuacje nowe i nieznane wzbudzają bardzo często niepokój. Może obawiać się samych zmian oraz ich nieuchronności, gdyż rzadko czuje się gotowy i w pełni dojrzały do kolejnych życiowych ról, jakie przychodzi mu pełnić. Obawy te wiążą się z podejmowaniem nowych zadań oraz z porzuceniem starych ról z wszystkimi przypisanymi im ograniczeniami i przywilejami.

Jednakże w większości przypadków reakcja na zmianę nie ma charakteru nerwicy, ale jej siła jest adekwatna do okoliczności. Jest więc możliwa do opanowania i przezwyciężenia, tak aby móc z powodzeniem realizować kolejne życiowe cele. Taki stan działa aktywizująco i staje się motorem pożądanych zmian, czyli ma charakter adaptacyjny. Osoba, która doświadcza takiej reakcji adaptacyjnej, przeżywa trudne emocje, może skorzystać ze wsparcia psychologa (Ursynów oraz Mokotów to lokalizacje naszych gabinetów). Zazwyczaj nie mówimy tu jednak o potrzebie leczenia nerwicy, czy psychoterapii, raczej o doraźnym wsparciu.

Emocja lęku ma też swoje drugie oblicze. Może działać obezwładniająco i hamować naszą życiową aktywność, a odstawowe jej postaci wiążą się z dwiema głównymi sprzecznościami wpisanymi w naturę ludzka.

Pierwszą stanowią dwa przeciwne dążenia, które nieustannie i równocześnie kierują ludzkimi działaniami. Są to dążenie do autonomii i niezależności z jednej strony, a z drugiej strony dążenie do zbliżenia i podporządkowania się innym. Z jednej strony człowiek od najmłodszych lat pragnie osiągać coraz większą samodzielność i określać siebie jako jedyną niepowtarzalną jednostkę. To dążenie do indywidualizmu wiąże się jednak z lękiem przed całkowitą izolacją od grupy społecznej oraz samotnością. Z drugiej strony człowiek jako istota społeczna ma potrzebę stanowienia części większej całości, grupy lub społeczności, w której żyje. To dążenie oznacza wymóg dostosowania się do panujących w grupie zasad i reguł współżycia, a tym samym pociąga za sobą lęk przed utratą autonomii czy wręcz nadmiernym stopieniem się z innymi.

Powyższe wewnętrzne zmagania stanowią naturalną treść ludzkich przeżyć. Osoba wrażliwa może potrzebować towarzyszenia psychologa czy psychoterapii w momentach zwrotnych, ważnych zmianach, decyzjach. Większość osób przechodzi przez takie „okresy przełomowe” samodzielnie.

Możliwe jest również pojawienie się reakcji nerwicowej. Może się zdarzyć, że u danej osoby dążenie do niezależności będzie na tyle duże, że utrudni wchodzenie w bliskie relacje i naturalnie związaną z nimi (zdrową) zależność. Taka osoba, choć pragnie bliskości, jednocześnie doświadcza ogromnego lęku przed zagrożeniem, jaki – w jej odbiorze – może nieść duża bliskość w relacji. Niepokój może osiągać dużą siłę i wymagać nawet leczenia nerwicy. Wsparcie psychologa i proces psychoterapii są wtedy wskazane, aby pomóc osobie doświadczać bliskich i satysfakcjonujących relacji, bez poczucia zatracania siebie.

Z drugiej strony, czyjaś potrzeba podporządkowania innym może być tak duża, że dana osoba nie jest w stanie w pełni korzystać ze swojej niezależności, w sensie odrębności. Może wręcz, w obawie przed samodzielnością, nadmiernie polegać, zależeć od innych. I w takim przypadku warto zwrócić się do psychologa, czy skorzystać z psychoterapii. Osoba nadmiernie zależna, niepewna siebie i oparcia w sobie, będzie w sytuacjach trudnych przeżywała ogromny poziom lęku, może też potrzebować leczenia nerwicy i jej objawów.

Drugie wewnętrzne rozdarcie wiąże się z dynamiką i zmiennością otaczającej nas rzeczywistości. W świecie pełnym zmian i w obliczu przemijania, człowiek wykazuje potrzebę poczucia stałości. Każdy w mniejszym lub większym stopniu potrzebuje pewnych istotnych niezmiennym wartości, które nadają życiu strukturę i porządkują naszą wewnętrzną i zewnętrzną rzeczywistość.

I znów, powyższa potrzeba jest naturalna, o ile nie przeszkadza w realizowaniu innych ważnych dla osoby dążeń. Może się zdarzyć, że stałość ociera się o sztywność, a to może tworzyć sytuacje problematyczne. W psychoterapii, w relacji z psychologiem warto zobaczyć, co wymaga większej elastyczności. Sztywność jest bowiem wyrazem lęku. Osoby zgłaszające się na leczenie nerwicy mogą używać pewnych sztywnych postaw czy zachowań jako sposobu ochrony przed narastającym napięciem. Taka postawa sprzyja raczej utrwalaniu napięcia.

Z drugiej strony człowiek ma także potrzebę zmian i rozwoju, osiągania nowych celów i wkraczania na nowe nieznane wcześniej obszary aktywności. Tak jak z pierwszym dążeniem wiąże się lęk przed nieprzewidywalnymi wydarzeniami i zmianami,  z drugim – przed koniecznością, ograniczeniami i stagnacją. Istnienie człowieka w świecie jest możliwe dzięki ciągłym wysiłkom, aby utrzymać równowagę pomiędzy tymi przeciwnymi siłami. Jeśli jest ona zachwiana, potrzeba zmian i nowych doświadczeń utrudnia lub uniemożliwia zaspokojenia potrzeby stabilizacji. Są osoby, którym trudno się życiowo „zatrzymać” w tempie życia, napięciu, jakie ono wyzwala. Pod taką postawą również dostrzec można duże pokłady lęku. Kontakt z psychologiem oraz psychoterapia mogą pomóc zrozumieć przyczyny zachwianej równowagi. Szczególnie, gdy w pędzie życia osoba przestanie panować nad narastającym napięciem i będzie potrzebowała leczenia nerwicy. Warszawa, jej tempo życia, mogą nieco ową potrzebę tempa karmić. Niekoniecznie konstruktywnie.

Skuteczną formą wychodzenia z wewnętrznych zmagań jest psychoterapia.  Uświadamia  indywidualną przyczynę powstawania zaburzeń lękowych. Poprzez kontakt  z psychoterapeutą pacjent zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, co wywołuje u niego nerwicę. A dzięki tej świadomości osoba może znaleźć w sobie siłę na zmianę.


17 lutego 2020

Depresja to jedno z najczęściej występujących i najbardziej destrukcyjnych zaburzeń psychologicznych. Leczenie, zgłoszenie się po pomoc psychologiczną, wymaga świadomości oraz zrozumienia, co dzieje się we wnętrzu cierpiącej osoby. Nie mamy tu bowiem do czynienia z wahaniem nastroju, które minie samoistnie, lecz z grupą objawów, wobec których pomocna, a często wręcz konieczna będzie psychoterapia.

Stany emocjonalne charakterystyczne dla klinicznej depresji to smutek, zniechęcenie, przygnębienie, wyczerpanie. Stany te mogą utrzymywać się wiele tygodni, a nawet dłużej. Syndrom definiowany jest na podstawie tego, ile trwają oraz jak są intensywne te codzienne doświadczenia. Nie każde obniżenie nastroju będzie miało charakter chorobowy i tym samym wymagało psychoterapii. Smutek, jako naturalne emocja, zwykle jest krótkotrwały, mija po kilku, czy kilkunastu godzinach, podczas gdy obniżenie nastroju o charakterze chorobowym utrzymywać się może tygodniami. Statystyki są alarmujące, coraz więcej osób popada w takie stany. W takiej sytuacji zalecane jest leczenie depresji. Warszawa, przykładowo, liczy oficjalnie ponad 1,5 miliona mieszkańców. Tyle osób cierpi na tę dolegliwość całej w Polsce. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, powyższe zaburzenie nastroju to czwarty punkt w rankingu chorób cywilizacyjnych.

Zgodnie z amerykańską klasyfikacją zaburzeń psychicznych (DSM-IV), depresję rozpoznaje się na podstawie ośmiu cech:

  • Nastroju przygnębienia, trwającego co najmniej dwa tygodnie.
  • Utraty przyjemności z większych działań.
  • Znacznych zmian w wadze ciała.
  • Zakłóceń snu.
  • Utraty energii.
  • Uczucia braku własnej wartości lub poczucia winy.
  • Kłopotów z koncentracją lub podejmowaniem decyzji.
  • Myśli o śmierci.

Osoba, która zgłasza się na leczenie depresji, będzie doświadczać części, w ostateczności, wszystkie powyższe objawy. Szczególnie ostatni punkt, wyrażający się np. w myślach rezygnacyjnych, wymaga zgłoszenia się po pomoc psychologiczną czy psychoterapię. Depresji towarzyszyć może niepokój oraz gniew. Lęk wywoływać może poczucie braku bezpieczeństwa, bezsilności, jak również uczucie beznadziei.

Osoba doświadczająca depresji przeżywać może cielesne cierpienie lub fizyczna martwota. Może zmienić się poczucie własnego ciała, pojawić uczucie ciężkości oraz ogromnego przytłoczenia.

Leczenie depresji, psychoterapia czy farmakoterapia wymaga zbadania stanu osoby pod względem powyższych aspektów.

Życie jest kształtowane przez emocjonalne doświadczenia. Istnieje również zjawisko zwane emocjonalną pamięcią. Okazuje się, że osoby ze skłonnościami do popadania w stany przygnębienia, mają również skłonność do intensywniejszego pamiętania oraz przeżywania uczuć negatywnych. Pomoc psychologiczna takiej osobie skierowana może być właśnie na emocje, pomoc w nazwaniu ich, przeżyciu, zrozumieniu po to, by nie musieć ich na nowo „trawić”. Osoba, która w sposób prawidłowy upora się z trudną dla siebie sytuacją, będzie mogła w efekcie „uwolnić” się od niej emocjonalnie. Dlatego leczenie depresji jest niezwykle istotne. Psychoterapia to możliwość, aby przez swoje trudne emocjonalne wspomnienia przejść w towarzystwie profesjonalisty. W terapii można poprawić jakość swoich umiejętności emocjonalnych, poprzez nabycie umiejętności rozpoznawania własnych oraz cudzych stanów emocjonalnych w celu radzenia sobie z problemami.

Osoby doświadczające chorobowego obniżenia nastroju mają pewne podobne cechy. Chodzi tu o doświadczenie zamknięcia, czy wycofania na poziomie emocjonalnym, poczucia słabości, bezsilności, oraz porażki, trudność z radzeniem sobie z uczuciem przygnębienia. Niejednokrotnie, osoby zgłaszające się na leczenie depresji mają kłopot w ujęciu w słowa swoich stanów emocjonalnych, wiele osób chowa prawdziwe emocje z obawy przed nimi lub poczucia wstydu. W ramach pomocy psychologicznej lub psychoterapii warto przyglądać się temu wypieraniu, pomijania ważnego aspektu swojego doświadczeniu, jakim jest kontakt ze sobą.

Zdarza się, że z powodu zniechęcenia, poczucia osamotnienia, oraz negatywnych uczuć wobec siebie, osoba zgłasza się na leczenie depresji. Warszawa, jako duża aglomeracja, tempo życia, jakie „prowokuje”, presja wokół sytuacji zawodowych lub bytowych, mogą te uczucia pogłębiać. Z kolei taka negatywna postawa osoby wobec siebie samej niezwykle utrudnia, a czasem nawet blokuje wchodzenie w bliskie relacje. Osoby te mogą przykładowo nie wyrażać tego, co czują oraz, z obawy przez utratą więzi z innymi, nie pozwalać sobie na pokazywanie swojego „prawdziwego oblicza”.

Powyższe sposoby radzenia sobie z pierwotnymi uczuciami strachu, smutku, bezbronności lub wstydu nie mają charakteru przystosowawczego, przeciwnie, mogą jedynie pogłębić stan chorobowy. Leczenie depresji warto zatem nakierować na bardziej adaptacyjne radzenie sobie z emocjami. Psychoterapia stawia sobie za cel regulowanie własnych emocji oraz korzystanie z siły życia, jaką niesie ze sobą tkwiący w emocjach potencjał.

Pomoc psychologiczna może przywrócić osobie wiarę we własne siły, uczy bowiem regulowania emocji oraz nawiązania kontaktu z osadzoną w emocjach wolą życia. Terapia pomaga sprecyzować własne emocje oraz rezygnować z nieskutecznych sposobów reakcji na bolesne uczucia. Kiedy osoba w procesie psychoterapii nawiązuje kontakt ze swoimi uczuciami, staje się ich świadoma, zaczyna je tolerować i regulować, nabiera tym samym siły oraz pewności siebie.

Kontakt z własnymi uczuciami jest w leczeniu depresji o tyle ważny, że dostarcza informacji o tym, jak dana sytuacja wpływa na osobę, w jaki sposób osoba na nią reaguje. Świadomość tego może dać poczucie panowania nad sytuacją oraz łączności ze sobą oraz swoją siłą. W procesie docierania do swojej wewnętrznej siły zalecana jest psychoterapia. Ursynów oraz Mokotów to dzielnice, gdzie znajdą Państwo mój gabinet .

Na podstawie książki „Terapia depresji skoncentrowana na emocjach” L. Greenberg, J. Watson.

28 stycznia 2020

Psychoterapia jest szczególną relacją wsparcia, w której osoba szukająca pomocy może przyjrzeć się swojej sytuacji w bezpiecznym i zarazem profesjonalnym kontekście. Może, niczym w odbiciu lustrzanym, zrozumieć lepiej siebie, swoje reakcje emocjonalne, a tym samym bardziej świadomie wpływać na swoje życie.

Tym lustrem, w którym można się wnikliwie przyjrzeć sobie, jest osoba psychoterapeuty, jej zrozumienie, informacje zwrotne, które umożliwiają zobaczenie danej sprawy w innym świetle. Ale możemy też wyobrazić sobie całą grupę osób przyglądających się sobie niczym salę pełną luster. Psychoterapia grupowa daje możliwość nie tylko lepszego zobaczenia siebie. To krok dalej, szansa na wnikliwsze przyjrzenie się sobie w relacjach, które dzieją się między uczestnikami terapii.

To, jaką formę pomocy wybierzemy dla siebie, to kwestia indywidualnej gotowości. Zasadniczo terapię indywidualną poleca się dla rozwiązywania problemów intrapsychicznych – trudności w zrozumieniu siebie, swoich emocji, w stanie wewnętrznego pogubienia. Terapia grupowa ma natomiast dodatkową wartość, jaką jest zobaczenia siebie w relacjach, stąd poleca się ją osobom z trudnościami interpersonalnymi. Może to trudność w porozumieniu z bliskimi, lub nawet brak bliskich relacji.

Jak wygląda psychoterapia grupowa?

Na grupie terapeutycznej, szczególnie zorientowanej wokół konkretnego obszaru, np DDA, uczestnicy dzielą się trudnościami w różnych dziedzinach życia. Dają sobie szansę, aby otrzymać wsparcie innych, którzy dzielą podobne kłopoty, co zmniejsza poczucie izolacji, przynosi ulgę. To szansa, by swoją sytuację zobaczyć w innym świetle i poznać inne sposoby radzenia. Grupa daje poczucie siły oraz możliwość zmiany spojrzenia na siebie.

Ponadto, uczestnicy dają sobie informacje zwrotne, dzielą tym, jak widzą inne osoby, co daje okazję na nowe doświadczenia relacyjne.

Grupa terapeutyczna prawdopodobnie ukaże również relacje, jakie uczestnicy tworzą między sobą, a przede wszystkim poza grupą. Kłopoty interpersonalne, jakie miewamy w życiu, mogą ujawnić się w relacjach w grupie. Grupa może pomóc zweryfikować pewne schematy, które utrudniają funkcjonowanie i przepracować je na żywo, w relacjach terapeutycznych, w bezpiecznej atmosferze.

Jeśli jesteś już na etapie decyzji o podjęciu psychoterapii i zastanawiasz się, która forma pomocy – indywidualna, czy grupowa, będzie dla Ciebie pomocna, polecamy konsultację. Takie spotkanie stanowi dobrą okazję, żeby wspólnie z terapeutą przyjrzeć się zgłaszanym trudnościom oraz podjąć decyzję, czy szukać rozwiązań w relacji indywidualnej, czy grupowej.

Warto się wybrać i spróbować.

Agata Skiendzielewska

28 stycznia 2020

Zjawisko samotności jest tak rozległe, jak sukcesywnie przypominają twarde dane w postaci statystyk. Poczucie osamotnienia – brak pozytywnych relacji, czy samotność wokół licznych powierzchownych kontaktów, to zaledwie dwa wymiary emocjonalnego głodu. To wszystko w czasach, w których konsumpcja ma przecież odpowiedzieć zarówno na wilczy głód, jak i małe zachcianki. Mnogość komunikatorów ma dać wrażenie ciągłego bycia w kontakcie. Bywa, że na tym wrażeniu poprzestaje.

Aktywne „środki zaradcze”, takie jak wzrost towarzyskich działań, nie tylko mogą obniżać jakość pojedynczych relacji, ale wydają się bardziej ucieczką, niż sposobem na samotność. Samotność jako stan może wytwarzać ogromną ilość napięcia, jednak dystansowanie się od tęsknoty, potrzeby bliskości, może to napięcie podnosić, a z pewnością podtrzymywać.

Strach przed samotnością może popychać do tłumienia zawiedzionych marzeń, utraconych oczekiwań, obawy przed odrzuceniem. Ale dystans, który wynika z lęku przed kontaktem z trudnymi stanami będzie w efekcie podnosić poziom lęku.

Tymczasem konfrontacja z bólem osamotnienia może prowadzić osobę do kontaktu z jej prawdziwymi potrzebami. Kontakt z głębokimi tęsknotami daje z kolei szansę lepszego zrozumienia siebie. Samoświadomość, nawet ta bolesna, daje możliwość wyboru – poszukania odpowiedzi na potrzebę, czy odsuwanie od siebie tej potrzeby. A szczerze wyrażony ból z czasem maleje.

Samotność, o ile jest doświadczeniem przejściowym, to stan naturalny. Stanowi okazję do nawiązania kontaktu ze sobą. W doświadczeniu samotności można się zanurzyć, można z niego wyjść, niekoniecznie „uciekając”. Cena strachu przed samotnością może okazać się większa, niż samotność sama w sobie.

Agata Skiendzielewska

28 stycznia 2020

To, co stanowi o tak zwanym „dobrym” lub „złym” kontakcie w relacjach międzyludzkich, to zazwyczaj wrażenie bycia rozumianym, czy (często wynikająca z tego) ilość nieporozumień. Potocznie, oceniając jakość relacji interpersonalnej, mamy tendencję do skupiania się na drugiej stronie, czyli na tym, jaka osoba w kontakcie jest, jak ją odbieramy. Warto mieć świadomość, że na innych patrzymy przede wszystkim przez pryzmat siebie. A na siebie… na to właśnie składa się kontakt ze sobą…

Kontakt ze sobą czyli samoświadomość rozumiemy jako zdawanie sobie sprawy z tego co aktualnie się z nami dzieje: z doświadczanych emocji, myśli, potrzeb, możliwości i ograniczeń. Jest to rodzaj świadomego spojrzenia skierowanego na nasze wnętrze. Wartość dobrego kontaktu ze sobą jest ogromna, pozwala bowiem na adekwatne wyrażanie siebie, swoich myśli, emocji i potrzeb.

Na ile dobry kontakt ze sobą nawiążemy, na tyle trafnie jesteśmy w stanie zobaczyć innych takich, jakimi są. Ponieważ widzimy innych poprzez własny kadr, dzięki samoświadomości możemy uczyć się panować nad własnym filtrem, który ten obraz zniekształca. Nie jest to droga w poszukiwaniu tak zwanej prawdy obiektywnej. Taka – przynajmniej w odniesieniu do emocji, czy wrażeń – po prostu nie istnieje. Głębsze zrozumienie siebie może dać możliwość dystansu od własnych „skrótów myślowych”, nawyków komunikacyjnych, uproszczeń emocjonalnych, włączania uprzedzeń. Dlatego dobry kontakt z naszym wnętrzem umożliwia nam trafne zrozumienie innych.

Agata Skiendzielewska